• Wpisów:21
  • Średnio co: 74 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 03:59
  • Licznik odwiedzin:2 419 / 1635 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
świat tak tragiczny że ja przestaje już istnieć.
 

 
wróciłem ze szkoły i pierwsze co zrobiłem, to rzuciłem swój plecach gdzieś na podłogę a następnie upadłem na łóżko, zacząłem wybierać z włosów kuleczki papieru połączone z jakąś substancją, chyba śliną, Janek ze swoimi kumplami rzucali nimi we mnie, gdy na wychowawczej wspominaliśmy o osobach zagubionych, tsa..dlaczego wszyscy tak bardzo mnie nienawidzą i chcą mnie zniszczyć psychicznie? co ja im do jasnej cholery zrobiłem? a mówiłem matce że nie chce tu przyjeżdżać, już wolałem zostać z tatą w Anglii, gdzie chociaż miałem Daniela, on mnie rozumiał..Polska? co to w ogóle za kraj nienawiści? nienawidzę matki za to, co mi zrobiła..najśmieszniejsze jest to, że nawet teraz nie chce mnie puścić do taty, chociaż tak bardzo widzi co przeżywam.codziennie jej mówie że nie wytrzymuje..to powtarza “u ojca nie będziesz mieszkał, masz mnie i to ja decyduje” co za życie..gdy już pozbierałem te wszystkie małe kulki i wyrzuciłem je do kosza, wstałem i usiadłem przed komputerem, parę dni temu zrobiłem sobie aska, dodałem linka na facebook’u, by znajomi mogli mi zadawać pytania. kliknąłem “zaloguj” a potem kliknąłem w skrzynkę..fajnie..23 nowych pytań..hahah, to takie śmieszne że chyba zaraz się popłaczę.. “kurwa ty jesteś człowiek czy świnia bo nie widzę różnicy”, “zabij się cioto puszczalska”, “nienawidze cię”- czułem jak zbierało mi sie na płacz, zaraz wybuchnę…już łzy leciały po moich pliczkach a potem spływały aż na brodę a potem klawiaturę, za co oni mnie nienawidzą? nie rozumiem jak można kogoś tak nienawidzić nawet, jeśli tego kogoś się nie zna..może rzeczywiście nie powinienem już żyć? może na serio ze mnie aż taka ciota, by poruszać się po tym świecie..czym dłużej czytałem te całe “hejty”, tym bardziej miałem ochotę coś sobie zrobić, nie wytrzymałem, wstałem i zacząłem krzyczeć ciągnąć się mocno za włosy, następnie co pamiętam to swoje łóżko, na którym przepłakałem i przeleżałem resztę dnia, oczywiście dostawałem smsy tej samej treści, co na asku, z ukrytych numerów, miałem dosyć..czego człowiek najbardziej pragnie w takiej chwili? głupie pytanie, oczywiście ze śmierci, nienawidzę wszystkich i wszystkiego, zaczynając od tych wszystkich potworów, których ktoś nazywa po imieniu a skończywszy na swojej matce, tyle razy ja ją prosiłem, tyle razy tata błagał..a ona tylko o sobie..no cóż, to dzięki mnie dostawała miesięcznie 12OO zł alimentów.
jakoś po 2 w nocy ..jedyne co pamiętam..to wielką miskę antydepresantów pomieszanych z nasennymi, a obok nich pół litra czystej wódki..nawet nie pamiętam kiedy zdążyłem to wszystko połknąć i zapić, ale dusiłem się strasznie. zasypiałem w spokoju, to nic że że drętwiałem, to nic że łzy zalewały mi oczy, to nic że robiłem się blady..byłem wtedy taki szczęśliwy, najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi,przysięgam.. nie myślałem już o niczym, chciałem śmierci, tak. o dokładnie 2:43 oddałem swoją duszę..nieszczęśliwa duszę zmarnowanego 17-nasto latka, który nie miał przyjaciół.
 

 
Na zewnątrz dziewczyna zła, wredna, chamska, nie dająca się pokochać.. a w środku małe serduszko z lukru . tylko ze strachu przed odrzuceniem ...otoczyła je drutem kolczastym aby nikt więcej jej nie zranił
 

 
- czemu się tak na mnie patrzysz jak przechodzisz obok ? przecież rozstaliśmy się...
- bo mówiłeś że jak odejdę to nie będziesz mógł żyć... a wciąż żyjesz.
 

 
- Jeśli Ci powiem, że wciąż Cię kocham, czy coś się zmieni między nami ?
- Jeśli mi powiesz, czy jeśli Ci uwierzę ?
 

 
- Przepraszam.
- Tak ? - zapytała, podnosząc głowę.
- Czy pani płacze ?
- Nie. To tylko moje serce robi porządki, a okna polewa wiadrami wody. Żeby je dobrze umyć ze wszystkich wspomnień, które wciąż mają przed sobą.
 

 
- A jeżeli dam jej nadzieję i ją skrzywdzę?
- To jest jak z truskawką
- Z truskawką ?
- Możesz ją ugryźć, albo do końca życia żałować, że nigdy nie dowiedziałeś się, jak smakuje.
 

 
- Tylko proszę Cię nie mów nikomu..
- Dobrze tylko nie rozumiem dlaczego.. Przecież każdemu może się ktoś podobać..
 

 
- On ją kochał.. ale nie mógł z nią być.
- Czemu?
- Bo bał się.
- Czego?
- Tego, co powiedzieliby jego koledzy ..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
-Czemu to robisz ?
-Bo, Cie kocham...
-Jeśli tak to mnie pocałuj.
-Nie mogę.
-Wobec tego mnie nie kochasz..
-Kocham i dlatego chce Cię uchronić
-Przed czym ?
-Przed bólem...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie boję się, że ktoś oceni mnie po pozorach, ale że przejdzie obok mnie obojętny...
Nie boję się wrogów, ale sztucznych przyjaciół...
Nie boję się starości, ale bezsensownej młodości...
Nie boję się, że mnie zranisz, ale że się nie obronię...
Nie boję się kłótni, lecz nieustannych kompromisów...
Nie boję się ciszy, ale bezsensownego natłoku słów...
Nie boję się krytyki, lecz sztucznego poklasku...
Nie boję się buntowników, lecz ludzi bez własnego zdania...
Nie boję się, że będę sama, ale samotności w tłumie...
Nie boję się samodzielności, lecz uzależnienia od innych...
Nie boję się przykrych momentów, ale tego, że nic z nich nie wywnioskuję...
Nie boję się, że mnie zrozumiesz, lecz że zrozumiesz źle.
 

 
- Chodź pomogę Ci. Podaj rękę.
- Ale..
- No dalej, zaufaj mi.
- Ale jak coś pójdzie nie tak, Ty też...
- To spadniemy razem.
 

 
Kiedy byłam w podstawówce, kazano napisać kim będę gdy dorosnę.
Napisałam więc 'Szczęśliwa'. Powiedzieli, że nie zrozumiałam o co chodziło w zadaniu.
Ja odpowiedziałam, że nie zrozumieli o co chodzi w życiu .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
czyż świat nie byłby lepszy, a może raczej piękniejszy, gdyby ludzie się wzajemnie nie ranili? czy tak trudno jest egzystować uczciwie z drugą osobą? jaki jest sens miłości, skoro jedna z tych osób po jakimś czasie pożąda inną osobę i również darzy ją uczuciem? dlaczego ranienie uczuć drugiej osoby jest takie zabawne? raczej każdy z nas był kiedyś perfidnie zraniony i swoje złe odczucia odtwarzał na innych. może nawet o tym nie wiedząc, że skrycie kogoś ranimy? może ktoś właśnie cierpi przeze mnie albo przez Ciebie? ludzie w tych czasach nie potrafią kochać. zamienili uczucie miłości na ' ważniejsze ' rzeczy. nie mają czasu na miłość, bo wir wielkiego świata ich od tego odciąga. życie nie daje nam uczuć, to my sami je w sobie budujemy. musimy tylko dobrze je rozwinąć do jednej osoby, żeby się nie sparzyć i nie zbierać serca, które ktoś nam bezlitośnie zdeptał.
 

 
- Mamo, czemu ta dziewczynka tak płacze ? Czy jest chora ?
- Nie córeczko. Ona po prostu ma złamane serduszko.
- Ojeju. Ale zagoi się ? Mamusiu, powiedz , że się zagoi ! Że już nie będzie ją bolało. Mamo, proszę.
- Spokojnie Słońce. Wszystko jest w rękach tej dziewczynki. To od niej zależy, czy jej serduszko się zagoi czy też nie. Spójrz na jej oczy. Widzisz ? Mimo, że lecą z nich łzy, widać, że są silne. Że zniosłyby więcej, gdyby musiały.
- Czyli, że dziewczynka wyzdrowieje ?
- Tak, moim zdaniem tak. Ale na jej serduszku zostanie taka mała ranka, która z czasem będzie coraz mniejsza. Za każdym razem,gdy powrócą do niej wspomnienia, ranka będzie lekko bolała, lecz z czasem wszystko wróci do normy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Szczęście jest jak motyl.Gdy będziesz próbował go złapać- nie uda Ci się.Gdy będziesz stać spokojnie- może usiąść Ci nawet na ramieniu.
 

 
Ból jest najlepszym instruktorem ale nikt nie chce zostać jego uczniem..
 

 
"Gdy człowiek chce być Bogiem, zabija w sobie człowieka i nie zmieniając się w Boga - staje się zwierzęciem"
 

 
Czas minął, co nawywijałes już nie wróci, dziękuj Bogu, że na błędach się uczysz.
 

 
patrzę na Twoją dziewczynę - Jej ułożone włosy, lekki makijaż, obcisłą bluzeczkę, boski push-up, słodki uśmiech i nachodzi mnie taka rozkmina, co Ty właściwie robiłeś przy mnie, koleś? przy mnie, która chodzi w ogromnych bluzach, z niesfornymi lokami na głowie przykrytymi kapturem, ciągle pyskuje i zasypia przy wersach Chady?